Wykryto korzystanie z AdBlock

Nasza strona internetowa działa dzięki wyświetlaniu reklam naszym gościom.

Rozważ wsparcie nas poprzez wyłączenie blokady reklam.

Przez Redakcja |
hejt

Polska 2050 Szymona Hołowni przedstawiła rozwiązania w walce z hejtem. W poniedziałek 27 maja posłowie ugrupowania przedstawili założenia nowej ustawy „Antyhejterskiej” i zadania nowego Zespołu Parlamentarnego do Walki z Hejtem. Choć projekt wydaje się być z pozoru dobrym kierunkiem po bliższym przyjrzeniu budzi wiele pytań i kontrowersji.

Jak czytamy na stronie Polska 2050:

Posłowie Polski 2050 Szymona Hołowni chcą:

  • zdefiniować pojęcie hejtu/mowy nienawiści w Internecie na potrzeby regulacji na poziomie ustawowym/krajowym celem dochodzenia swoich praw na drodze cywilnej i karnej przez pokrzywdzonych
  • wyeliminować zjawisko anonimowego hejtu w Internecie
  • wprowadzić rozwiązania dla pokrzywdzonych w zakresie zabezpieczenia numeru IP sprawcy w celu możliwości dochodzenia swoich praw przed Sądem
  • nałożyć obowiązki dla Administratora portalu lub strony zabezpieczenia nr IP na żądanie pokrzywdzonego w terminie 3 dni od momentu zgłoszenia z obowiązkiem ich późniejszego wydania właściwemu organowi i uniemożliwienie unikania wydawania danych z uwagi na upływ czasu
  • wprowadzić nowe rozwiązania w zakresie cywilnego dochodzenia roszczeń przeciwko anonimowym sprawcom tzw. „ślepy pozew”, który ma być realną, cywilną odpowiedzialnością sprawców
  • chronić przedsiębiorców przed anonimowym hejtem w Internecie uderzającym w renomę firmy – czyny nieuczciwej konkurencji
  • wprowadzić profilaktykę społeczną w zakresie walki z hejtem/mową nienawiści w Internecie – obowiązki edukacyjne w szkołach oraz kampaniach reklamowych realizowanych przez organy centralne.

     

Już pierwszy punkt stwarza pewnego rodzaju niebezpieczeństwo. Zdefiniowanie hejtu na poziomie ustawowym może sięgać zbyt daleko, a w przyszłości jego definicja zostać łatwo rozszerzona. Budzi to obawy, że idea walki z hejtem przerodzi się w narzędzie walki z każdą formą krytyki. 

Kolejny punkt jest jeszcze ciekawszy. Ustawa ma wyeliminować zjawisko anonimowego hejtu. W jaki sposób? Tego pewnie nie wiedzą pomysłodawcy założeń. 

Dwa kolejne punkty opierają się na kuriozalnym założeniu, że adres IP jest powiązany z konkretną osobą. Pomysłodawcy najwyraźniej niewiele wspólnego mają z technologiami IT jak i znajomością podstaw sieciowych. Z założeń możemy dowiedzieć się, że to adres IP będzie główną podstawą dochodzenia swoich roszczeń. Posłowie chcą również nałożyć dodatkowe obowiązki na administratorów portali. Jakby to miało wyglądać? Najwyraźniej musieli by reagować na każde zgłoszenie od anonimowych osób, które poczują się pokrzywdzone przez anonimowych hejterów. Bo jak administrator portalu ma zweryfikować, czy pokrzywdzony jest rzeczywiście pokrzywdzonym?

W czym jest problem z adresem IP?

Da się go łatwo "podmienić". Nie potrzeba tu żadnej skomplikowanej wiedzy. Obsługa serwerów proxy i VPN jest wbudowana nawet w przeglądarki internetowe. W ten sposób adres IP może wskazywać nawet na inny kontynent. Ale nie trzeba sięgać aż po takie metody. Wystarczy NAT, czyli coś z czego korzysta większość użytkowników internetu często nawet o tym nie wiedząc.

I tu przechodzimy do następnego punktu - "ślepy pozew". Technologia NAT pozwala na łączenie się z siecią z wielu urządzeń końcowych za pomocą jednego publicznego adresu IP. Do kogo będzie skierowany pozew? Do kilkuset użytkowników lokalnej sieci komputerowej, czy sześcioosobowej rodziny dzielącej połączenie przez wspólny router? 

Kontrowersje budzi kolejny punkt. Ochrona przedsiębiorców przed hejtem. W jakim celu? Już dziś powszechna jest praktyka walki dużych podmiotów z każdą formą krytyki za pomocą straszenia i grożenia sądami. Nietrudno postawić tezę, że takie prawo posłużyłoby nieuczciwym przedsiębiorcom do "uciszenia" osób wcześniej przez nich poszkodowanych, a które chciałyby nagłośnić dany proceder. 

Jakiekolwiek zapisy ustawowe nie ochronią jednak przed hejtem i atakami spoza terytorium Polski. Dlatego regulacje w tym kierunku nie mają żadnego logicznego wytłumaczenia.

Czy kogokolwiek powinno to dziwić? To tylko jeden z wielu przykładów, gdy politycy biorą się za coś, o czym nie mają żadnego pojęcia.

Jedynym głosem rozsądku  w opublikowanych założeniach jest punkt ostatni sprowadzający się do edukacji.

W całych opublikowanych założeniach widać znacznie więcej zagrożeń niż korzyści. Czy pod pięknie brzmiącymi hasłami nie chodzi o wprowadzenie czegoś więcej? Walka z hejtem czy wprowadzenie cenzury? Jedno od drugiego dzieli tylko krok.

Na koniec warto wspomnieć, że i dziś poszkodowani przez hejterów mogą dochodzić sprawiedliwości. Proponowane pozywanie ludzi na ślepo wcale systemu nie usprawni.

Dodaj komentarz

Treść tego pola jest prywatna i nie będzie udostępniana publicznie.
  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.

Zobacz również