









18 marca przypada ustanowiony w 2018 roku Światowy Dzień Recyklingu. Choć święto to, miało na celu dbanie o środowisko, mało kto o nim pamięta. Tak samo jest i z samym recyklingiem.
Recykling z założenia miał zmniejszyć ilość odpadów poprzez ponowne ich przetworzenie. W praktyce nie potrzeba wiele, wystarczyłoby odpady umieszczać w koszach na śmieci. Jak jest rzeczywistość?
Wystarczy przejść się na spacer do lasu by odnaleźć dzikie wysypiska śmieci. Taki przykład zapewne padnie w większości tekstów na ten temat, jakie odnaleźć możemy w Internecie. My tym razem pospacerujemy nieco bliżej.
Miejski park, w centrum miasta. Miejsce objęte miejskim monitoringiem. Ogród Saski, który powinien być wizytówką miasta Lublin jest "małym" wysypiskiem śmieci.
Ktoś mógłby zapytać jak to możliwe? Wieczorami w parku odbywają się zakrapiane imprezy, a parkowe ławki często zmieniają swoje lokalizacje.
Efektem są porozrzucane po parku butelki po trunkach nisko oraz wysoko procentowych. Ale nie tylko butelki. W miejskim parku odnaleźć można znacznie więcej śmieci.
Jeżeli do takich sytuacji dochodzi w centrum miasta, to czy kogoś dziwi, że ludzie potrafią wyrzucać całe worki do niemonitorowanych lasów?
W galerii kilka zdjęć z Ogrodu Saskiego wykonanych w marcu tego roku.

Dodaj komentarz